Archiwum

Translate


tekst

Już niedługo comeback zespołu EXO z albumem Don't Mess Up My Tempo!

Zachęcam do słuchania płyty RM mono, szczególnie piosenki moonchild.

Nowy collab Steve Aoki x BTS: Waste It On Me!


Obserwuj!

czwartek, 24 grudnia 2015
By

Opowiadanie

Dar serca


Daleko, mogłoby się wydawać, że na krańcach świata, na skraju gaju, spośród piętrzących się śnieżnych zasp, wyrastała skromna chatka. Dach jej całkowicie pokrywał biały puch, z komina unosił się szary dym, okiennice, choć zamknięte, przepuszczały iskierki wesołego światła, na drzwiach wisiał ozdobny wianek z gałązek świerku.  Ścieżka prowadząca do domu, była zawsze staranie odśnieżona, a drewno na opał ułożone w zgrabną kupkę. Na ganku stała trzyosobowa rodzina- mama, tata i malutki blond-włosy, pucołowaty, chłopczyk, trzymający rodziców za dłonie. Wszyscy wyglądali na szczęśliwych i w pełni zadowolonych.
W sierocińcu z każdym dniem robiło się coraz ciszej i bardziej pusto. Tydzień temu wszystkie prycze w pokoju były zapełnione, dziś już tylko jedna. Codziennie zjawiało się nowe małżeństwo, a nawet kilka, które chciało uratować kolejne dziecko. Powoli przyjaciele z pokoju Antka znikali. Najpierw rudowłosy Adaś, potem ciemnooki Wiktor, a nawet nieuprzejmy Staś. Wszyscy zniknęli. Teraz Antek został sam. Siedział samotnie na swoim łóżeczku, spoglądający raz na choinkę, raz na kawałek papieru jaki trzymał w dłoni.
Choć sierociniec był ubogi, dzieciom nigdy niczego nie brakowało. Na święta, zawsze otrzymywały łakocie, trochę ubrań czy zabawek. W każdym pokoiku stała zielona, ubrana we własnoręcznie wykonane ozdoby choinka, która sprawiała, że nastrój w pomieszczeniu stawał się znośniejszy. Któregoś roku w samą Wigilię, w jednym z tych pokoików, zamieszkał nowy chłopiec. Mija rok, odkąd Antek przebywa w sierocińcu. Niestety nie został przez nikogo uratowany. Stracił już wszelką nadzieję, że znajdzie nowy kochający dom.
Chłopiec siedział samotnie na swojej pryczy zapatrzony w skrawek papieru w dłoni. Na jego twarzy, powoli, zaczęły pojawiać się krople łez. Antek był tak zasmucony i skupiony na swoim smutku, że nie usłyszał stukotu obcasów jednej z wychowawczyń. Kobieta stanęła za dzieckiem i zaczęła mu się bacznie przyglądać. W jego dłoni dostrzegła zdjęcie, które przedstawiało skromną chatkę na skraju lasu podczas zimy. Na jej ganku stała trzyosobowa rodzina, z małym blond-włosym, pucołowatym chłopcem, trzymającym rodziców za dłonie. Wychowawczyni zdziwiła się. Nie miała pojęcia jak to się stało, że Antek przemycił gdzieś fotografię swojej rodziny. Zostawiła go jednak w spokoju i wróciła do swoich zajęć.
W pokoiku, został jednak ktoś jeszcze.
Mężczyzna spokojnie przysiadł, na skraju łóżka i czekał aż chłopiec zwróci na niego uwagę. Tak też się stało. Antek uniósł wzrok i spośród łez dostrzegł obcego pana. Początkowo wystraszył się nieznajomej twarzy i schował nos pod kołdrę. Jednak... Coś kazało mu wyjrzeć ponad poły pościeli.
Był to uśmiech mężczyzny, który siedział teraz wpatrzony w chłopca i wyciągniętą ku nań dłonią.



Witam was kochani w to Wigilijne popołudnie i życzę z całego serca wesołych i spokojnych świąt.

Jak widać nie jest to najweselszy świąteczny tekst jaki czytaliście. Na początku chciałam, aby był to list do św. Mikołaja w imieniu dziecka, ale nie potrafiłam wczuć się w klimat. Tak właśnie powstało powyższe opowiadanie. Mam nadzieję, jednak, że samo przesłanie jest dość czytelne. Chciałam wam przekazać, iż w święta nie najważniejsze są prezenty w postaci materialnej, ale zwyczajna pamięć o bliskich, czas z nimi spędzony, jaki by on nie był. Ważnym jest, by dawać siebie innym, swą troskę. Boże Narodzenie to okres, w którym nikt nie powinien być samotny i zapomniany- czy dziecko z sierocińca, czy bezdomny. Pamiętajcie, by zawsze być dobrym dla innych bez względu na to kim są. Na dobroć zasługuje każdy człowiek, bez żadnego wyjątku.


Jeszcze raz wesołych świąt! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kliknij i pisz...

© Design by Agata for WS. Scroller, pattern.