Archiwum

Translate


tekst

Już niedługo comeback zespołu EXO z albumem Don't Mess Up My Tempo!

Zachęcam do słuchania płyty RM mono, szczególnie piosenki moonchild.

Nowy collab Steve Aoki x BTS: Waste It On Me!


Obserwuj!

piątek, 18 grudnia 2015
By

Dramat

"A ci, co zgubili sens w życia zamęcie..."


Na scenę wychodzi mężczyzna, wyraźnie zmęczony. Pada na niego jasno-białe światło, a zewsząd otaczają czarne płachty.
Zegar bije godzinę ósmą rano.
Mężczyzna przechadza się powoli wzdłuż sceny, pod nosem cytując fragmenty ulubionych wierszy. Robi to coraz szybciej, aż w końcu gubi się we własnych słowach. Miesza utwory nieskładnie ze sobą.
W pewnym momencie nie jest w stanie sobie nic przypomnieć. Widzimy jego sfrustrowanie.
Zasiada na środku sceny.
Światło blednie powoli, aż w końcu gaśnie całkiem.
Ciemność i cisza otaczają nas, aż zza sceny dostrzegamy jasną wiązkę światła.
Zegar bije godzinę dwunastą.
Mężczyzna wstaje i idzie wolno w jej kierunku. Z każdym krokiem wiązka światła rozszerza się.
Staje tyłem do widowni, okolony światłem.
Powoli odwraca się. Na jego twarzy maluje się ogromna ulga i spełnienie.
Z niewzruszonym wyrazem twarzy zbliża się ku krańcowi sceny.
Rozgląda po publiczności.
Zegar bije godzinę piętnastą po południu.
Mężczyzna unosi w górę dłoń, zaciska ją w pięść, po czym błyskawicznie odwraca na pięcie.
Słychać jego nierówny oddech.
Zaczyna biec w kierunku światła. Na ostatnich krokach roztwiera ramiona i rzuca na nie.
Światło przeskakuje na dugi kraniec sceny.
Zegar bije godzinę osiemnastą.
Mężczyzna podnosi się i idzie pewnie w kierunku światła.
Ono jednak blednie, aż w końcu znika całkowicie.
Przez chwilę panuje ciemność.
Zegar biję godzinę dwudziestą drugą.
Delikatne światło rzucone na postać mężczyzny, stojącego ze spuszczoną głową i zapatrzonego we własne dłonie.
Powoli odwraca głowę w kierunku publiczności i smutnie nań spogląda.
Staje na środku sceny w pełnym świetle.

ZAUFANIE!
Krzyczy.

Straciłem, straciłem, straciłem...
Powtarza coraz ciszej.

ZAUFANIE!
Krzyczy.

Nie doceniałem.
Szlocha.

ZAUFANIE!
Krzyczy.

Jestem nagi...
Upada bezwładnie na scenę.
Światło blednie, aż zapada całkowita ciemność.
Zegar bije północ.

KURTYNA



Witam,
oto przed wami dość wyjątkowy tekst. Nigdy wcześniej nie pisałam nic,co ewentualnie mogłoby być krótkim przedstawieniem w teatrze. Pomysł zrodził się podczas notki, mojej mentorki Kamili z obozu, na naszej Fecebookowej stronie. Początkowo miało być to opowiadanie, utrzymane w podobnym klimacie.

Podzielę się jeszcze z wami utworem Adriana von Zieglera:




1 komentarz:

Kliknij i pisz...

© Design by Agata for WS. Scroller, pattern.